Pakiet

Wiesz, że u mamy wszystko w porządku - nie dzwoniąc co wieczór

Czajnik nie zagotował się do jedenastej. Drzwi łazienki są zamknięte od dwóch godzin. W nocy otworzyły się drzwi wejściowe. Za każdym razem dostajesz wiadomość i wiesz, czy dzwonić.

Monitoring seniora w domu jest dla Ciebie, jeśli rodzic mieszka sam i nigdzie się nie wybiera, a Ty wieczorami dzwonisz tylko po to, żeby usłyszeć, że nic się nie stało. Ten pakiet nie służy do pilnowania go. Służy do tego, żebyś przestał zgadywać.

Starsza kobieta siedzi przy kuchennym stole, w tle czajnik i kuchenka

Monitoring seniora w domu, czyli co widzi system

System nie ocenia. Widzi odstępstwo od rytmu dnia i pisze o tym do Ciebie.

Poranek, który się nie zaczął

Gniazdko z pomiarem wie, że czajnik grzeje wodę przed dziewiątą. Kiedy do jedenastej nie pobrał prądu, a czujnik w kuchni nikogo nie zauważył, dostajesz wiadomość. Bywa, że mama pojechała do siostry. Wtedy dzwonisz i się śmiejecie.

Łazienka, w której ktoś jest za długo

Czujnik otwarcia liczy, jak długo drzwi łazienki są zamknięte. Dwie godziny w środku dnia to nie jest zwykła sytuacja. W wariancie rozszerzonym dochodzi czujnik wykrywający osobę nieruchomą, więc odróżnia „nikogo tam nie ma" od „ktoś tam leży".

Drzwi wejściowe w środku nocy

O drzwiach otwartych o trzeciej nad ranem chcesz wiedzieć od razu, a nie rano. Przy chorobach otępiennych bywa to czujnik najważniejszy w całym mieszkaniu.

Woda i dym, o których nikt nie zdąży powiedzieć

Czujniki zalania i dymu pracują niezależnie od pory dnia. Rodzic nie zawsze usłyszy sygnał w drugim pokoju. Ty usłyszysz go w telefonie od razu.

Bez kamer i bez mikrofonów

W tym mieszkaniu nie zawiśnie żadna kamera i nie stanie żaden mikrofon. Czujnik obecności rejestruje jedno: że w pomieszczeniu ktoś jest. Nie wie kto, nie wie co robi i nie ma z czego odtworzyć obrazu ani dźwięku, bo nigdy ich nie zebrał. Nie ma nagrania, którego dałoby się wykraść.

Serwer stoi u rodzica na półce, więc dane nie jadą do chmury producenta i nikt nie płaci abonamentu za ich trzymanie.

To jest mieszkanie Twojego rodzica

Montujemy tylko wtedy, gdy senior wie, co u niego stanie, i się na to zgadza. Nie robimy instalacji na zaskoczenie, nawet gdy płacisz Ty. Mówi, że w sypialni nie chce niczego? W sypialni nic nie wisi. Rozmowa o czujniku dymu i o przycisku przy łóżku idzie zwykle łatwiej, niż się spodziewasz - trudne jest słowo „monitoring", nie urządzenia.

Adresatem każdego powiadomienia jest konkretny człowiek, którego wskażecie wspólnie: Ty, rodzeństwo, sąsiadka z kluczem, opiekunka. Nigdy spółdzielnia, nigdy administracja, nigdy „system".

Co stanie w mieszkaniu rodzica

Pozycja Szt.
Serwer Home Assistant + bramka Zigbee 1
Czujnik otwarcia (drzwi wejściowe, lodówka, apteczka, łazienka) 4
Czujnik obecności (kuchnia, sypialnia) 2
Czujnik zalania 2
Czujnik dymu 1
Przycisk SOS przy łóżku i w łazience 2
Gniazdko z pomiarem przy czajniku 1
od 2 500 zł Wariant rozszerzony: od 4 400 zł - zasilanie awaryjne serwera, czujnik czadu, dwa dodatkowe czujniki otwarcia i czujnik obecności w łazience, który wykrywa także osobę nieruchomą.

W cenie jest sprzęt, montaż, ustawienie reguł pod rytm dnia konkretnej osoby, nauczenie Cię, co znaczy każde powiadomienie, i 24 miesiące gwarancji na naszą pracę.

Wariant rozszerzony bierz, gdy prąd potrafi zniknąć na dłużej, gdy jest piec albo kuchenka gazowa, albo gdy zależy Ci na wykryciu osoby leżącej nieruchomo.

Czego ten pakiet nie robi

To nie jest usługa medyczna ani teleopieka z dyspozytorem. Nikt nie przyjedzie. Nie ma centrum, które odbierze zgłoszenie, ani nikogo, kto zadzwoni po karetkę zamiast Ciebie. Powiadomienie trafia do bliskiej osoby i to ona decyduje, co dalej.

System kończy się na progu mieszkania: nie ma lokalizacji ani wykrywania upadku na ulicy.

Przy zaniku prądu albo internetu powiadomienia nie dotrą. Dlatego zasilanie awaryjne serwera jest w wariancie rozszerzonym i dlatego pytamy na konsultacji, jak u rodzica bywa z prądem.

Jak to wygląda krok po kroku

  1. Rozmowa, w której jest też senior Konsultacja trwa 30 minut i najlepiej, gdy rodzic siedzi obok. Pytamy o rozkład, o porę, o której wstaje, i o to, czego sobie nie życzy. „Nie chcę tego w sypialni" jest wiążące.
  2. Projekt, który można pokazać rodzinie W 3 dni robocze dostajesz spis czujników z miejscami montażu i kwotę. Możesz to przesłać rodzeństwu i zdecydować wspólnie.
  3. Montaż w kilka godzin Wchodzimy raz, bez wiercenia i bez przestawiania mebli. Na koniec sprawdzamy przy rodzicu, że przyciski SOS działają, i pokazujemy, co widać na Twoim telefonie.

Pytania, które zadaje rodzina

Czy w mieszkaniu będą kamery?

Nie. W tym pakiecie nie ma kamer ani mikrofonów. Czujnik obecności wie tylko tyle, że w kuchni ktoś jest. Nie wie kto, nie wie co robi i nie nagrywa obrazu ani dźwięku, więc nie ma czego podejrzeć ani wykraść.

Kto dostaje powiadomienie?

Osoba, którą wskażecie: Ty, brat, sąsiadka z kluczem, opiekunka. Może ich być kilka naraz. Wiadomość nie idzie do spółdzielni ani do żadnego centrum, bo po drugiej stronie nie ma dyspozytora. Jest telefon kogoś bliskiego.

Czy mama musi obsługiwać telefon?

Nie musi dotknąć telefonu ani razu. Czujniki pracują same, a po jej stronie zostają dwa przyciski SOS: jeden przy łóżku, drugi w łazience. Aplikację ma ten, kto odbiera powiadomienia.

Czym to się różni od opaski SOS z gminy?

Opaska ma dyspozytora i lokalizację, a my nie mamy ani jednego, ani drugiego. Za to działa wyłącznie wtedy, gdy senior ją założy, a czujniki w mieszkaniu pracują zawsze i widzą to, czego opaska nie zobaczy nigdy: zalanie, dym, otwarte w nocy drzwi. Opaska pilnuje człowieka, my pilnujemy mieszkania. Najlepiej mieć jedno i drugie.

Co, gdy zabraknie prądu?

Powiadomienia nie dotrą i mówimy to wprost, zanim zapłacisz. Dlatego zasilanie awaryjne serwera jest w wariancie rozszerzonym. Jeśli u rodzica prąd potrafi zniknąć na dłużej, powiedz o tym na konsultacji.

Opaska SOS z gminy a czujniki w mieszkaniu

Gminy wydają seniorom 60+ bezpłatne opaski w programie „Korpus Wsparcia Seniorów", z całodobowym centrum teleopieki, w edycji 2026 bez kryterium dochodowego. Prywatnie opaska kosztuje 150-400 zł plus 40-90 zł miesięcznie. Zanim wydasz u nas złotówkę, zapytaj w ośrodku pomocy społecznej, czy rodzic może dostać opaskę.

Opaska ma dwie rzeczy, których my nie mamy: dyspozytora i lokalizację poza domem. Za to działa tylko wtedy, gdy senior ją założy, a czujniki w mieszkaniu pracują zawsze i widzą to, czego opaska nie zobaczy wcale: zalanie, dym, otwarte w nocy drzwi. Opaska pilnuje człowieka, my pilnujemy mieszkania. Najlepiej mieć jedno i drugie.

Bywa też, że wystarczy mniej. Jeśli największym ryzykiem u rodzica jest stara pralka, zacznij od  samego odcięcia wody po wykryciu zalania. Jeśli chodzi o dom stojący pusto między odwiedzinami, właściwszy będzie zestaw pilnujący temperatury i drzwi.

Nazwy sprzętu i znaki towarowe należą do ich właścicieli. Wskazują urządzenia, które montujemy, i nie oznaczają partnerstwa ani rekomendacji ze strony producenta. Ceny brutto, stan sierpień 2026. Zdjęcie: Vitaly Gariev / Unsplash, na licencji Unsplash - fotografia poglądowa, nie przedstawia instalacji Home Labs.